Skip to main content

Najczęstsze błędy popełniane w listach motywacyjnych

Najczęstsze błędy popełniane w listach motywacyjnych

Największy problem w pisaniu listu motywacyjnego polega na tym, że niewiele osób czuje potrzebę jego napisania. Pisze zatem bez zaangażowania i traci tym samym wielką szansę.

Żeby mówić o błędach, a zatem o straconych szansach, trzeba krótko przypomnieć po co w ogóle potrzebny jest list motywacyjny. Generalnie model tworzenia dokumentów aplikacyjnych jest taki, że w CV zamieszczamy suche informacje dotyczące obrazu naszego przygotowania w kontekście wykonywania danej pracy. Można zatem w wielkim uproszczeniu powiedzieć, że CV mówi czy w ogóle kandydat odpowiada oczekiwaniom. List motywacyjny pokazuje go natomiast jako człowieka, przedstawia informacje bardziej osobiste, dotyczące celów, dążeń, motywacji itd. Decyzja o zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną jest zatem sumą - suchych informacji i własnej wypowiedzi.

Jeszcze raz opiszę CV
Pierwszym błędem, wynikającym głównie z niewiedzy czym powinien być list motywacyjny, jest opisywanie w nim informacji zawartych w CV. Bez sensu jest przekonywanie, że nadaję się na dane stanowisko, bo ukończyłem takie to a takie szkoły, pracowałem w takich firmach itd. To pracodawca doskonale widzi w CV.

Pisanie listu w ten sposób wręcz źle świadczy o kandydacie. Pokazuje, że jest to osoba mało kreatywna, która nie ma co powiedzieć od siebie i nie zna zasad rekrutacji. W przypadku rekrutacji masowych jest to dla pracodawcy wręcz irytujące, że musi czytać tekst, który kompletnie nie wnosi sobą nic nowego.

Styl publicystyczny
Drugim biegunem na "skali kreatywności" jest pisanie listów motywacyjnych w sposób zbyt oryginalny, wręcz publicystyczny. Trzeba pamiętać, że list jest dokumentem biznesowym i dlatego powinien odpowiadać standardom tworzenia takich pism. Oczywiście ma on wydźwięk bardzo osobisty i taki mieć powinien, natomiast nie można zapominać o celu jego powstania.

Niedopuszczalne jest używanie niezrozumiałego języka, wymyślnych metafor, odbieganie sensem wypowiedzi bardzo daleko od tematu rekrutacji, nadmierne prezentowanie swojej erudycji, zapominając o treści merytorycznej. Nikt nie czyta listów motywacyjnych dla przyjemności, tylko poszukując w nich dodatkowych informacji. Oczywiście styl wypowiedzi jest bardzo ważny i świadczy o autorze, jednak najważniejszym jego elementem muszą być konkretne, ważne informacje.

Podobny do nikogo i jeszcze za długi
Wielu kandydatów ma problem z konstruowaniem rozbudowanej wypowiedzi, a także z samookreśleniem i samooceną. Piszą zatem proste teksty, przekazujące oczywiste informacje. Opisują, że są zmotywowani do pracy, że chcieliby pracować w tej firmie bo jest duża, że chcą się rozwijać itd.

Brakuje zatem odpowiedzi na pytanie "dlaczego"? Dlaczego chcę pracować właśnie w tej branży, dlaczego chcę pracować w dużej firmie, dlaczego chcą się rozwijać właśnie w tym kierunku itd.

Dodatkowym problemem wielu takich listów jest także ich długość. Szereg kandydatów wychodzi bowiem z założenia, że krótki list jest oznaką małego przygotowania. Rozwlekają zatem jego treść pisząc ciągle o tym samym, co odnosi odwrotny skutek, gdyż tylko irytuje czytającego. Ma on obowiązek zapoznać się z całą aplikacją, a czytając taki dokument widzi, że jest to tylko strata czasu.

Błędy, błędy, błędy
Rzeczą, której usprawiedliwić natomiast nie można pod żadnym pozorem są błędy. Niestety wciąż zdarzają się w listach motywacyjnych błędy, nawet ortograficzne. Strona językowa jest natomiast bardzo ważna, to na jej podstawie doświadczony specjalista ds. rekrutacji wyrabia sobie pogląd na temat staranności kandydata, jego skrupulatności, wiedzy itd.

Trzeba natomiast pamiętać, że błędy to nie tylko napisanie "który" przez "u", ale to także błędy interpunkcyjne, źle skonstruowane zdania, brak polskich czcionek, złe końcówki, nieprawidłowa odmiana itd. Błędem jest także użycie za małej lub zbyt dużej czcionki, brak odpowiednich marginesów, akapitów itp.

Kuba Giedrojć